Siedzisz nad dokumentami rekrutacyjnymi i zastanawiasz się, czy przed studiami czekają cię obowiązkowe badania lekarskie? Widzisz w opisach kierunków tajemnicze „czynniki szkodliwe” i nie bardzo wiesz, o co chodzi? Z tego tekstu dowiesz się, kiedy badania lekarskie na studia są konieczne, jak wyglądają i gdzie je zrobić.
Czy na studia zawsze potrzebne są badania lekarskie?
Nie na każdym kierunku wymagane jest zaświadczenie od lekarza medycyny pracy. Uczelnie przygotowują listy tych kierunków, na których w trakcie zajęć pojawia się kontakt z czynnikami szkodliwymi, uciążliwymi lub niebezpiecznymi dla zdrowia. Chodzi na przykład o substancje chemiczne, mikroorganizmy, pyły, promieniowanie czy intensywną pracę przy komputerze.
Na takich kierunkach warunkiem dopuszczenia do zajęć jest złożenie orzeczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań do podjęcia studiów. Dokument ten zwykle trzeba przekazać do dziekanatu najpóźniej w dniu rozpoczęcia zajęć. Na kierunkach, które nie są ujęte na specjalnej liście danej uczelni (np. część kierunków humanistycznych czy niektóre kierunki ekonomiczne), badania medycyny pracy nie są wymagane i nie musisz przynosić takiego orzeczenia.
Podstawą prawną obowiązkowych badań kandydatów jest Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 26 sierpnia 2019 r. w sprawie badań lekarskich kandydatów do szkół ponadpodstawowych i wyższych.
Na jakich kierunkach wymagane są badania lekarskie?
Kierunki z obowiązkowymi badaniami to najczęściej te, na których studenci pracują w laboratoriach, mają kontakt z żywnością, materiałem biologicznym, zwierzętami, maszynami albo wykonują intensywną pracę fizyczną. Uczelnie – jak Uniwersytet Rzeszowski, Gdański Uniwersytet Medyczny czy politechniki – publikują szczegółowe wykazy, ale można wskazać powtarzające się grupy kierunków.
W wielu szkołach wyższych skierowanie na badania dostają wszyscy kandydaci na studia jednolite magisterskie, I stopnia oraz II stopnia na wybranych kierunkach. Dokument pojawia się na indywidualnym koncie w systemie IRK/ERK po uzyskaniu statusu „zaakceptowany” i złożeniu kompletu dokumentów rekrutacyjnych.
Kierunki przyrodnicze i biologiczne
Na wydziałach biologicznych obowiązek badań dotyczy m.in. takich kierunków jak biologia, biologia człowieka, bioinformatyka, a także kierunki pokrewne typu ochrona środowiska czy rolnictwo. Podczas zajęć pojawia się tu kontakt z wieloma substancjami i materiałami, które wymagają oceny stanu zdrowia.
Studenci mogą mieć w trakcie studiów styczność z:
- odczynnikami chemicznymi – sole nieorganiczne, kwasy i zasady w stężonych i rozcieńczonych roztworach, rozpuszczalniki organiczne, alkohole, wskaźniki pH,
- różnymi związkami organicznymi – aldehydy, ketony, fenole, aminy, aminokwasy, białka, emulgatory, fluorowcopochodne, stabilne rodniki,
- pyłami pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz mikroorganizmami,
- glebą, wodą powierzchniową i podziemną, także w formie suszonej czy przesiewanej.
Badania medycyny pracy mają ocenić, czy stan zdrowia pozwala na bezpieczny udział w takich zajęciach, zwłaszcza u osób z alergiami, chorobami układu oddechowego czy skłonnością do nadwrażliwości na substancje chemiczne.
Kierunki związane z żywnością i dietetyką
Na wydziałach biotechnologii i nauk o żywności listy czynników szkodliwych obejmują między innymi kierunki: biotechnologia, technologia żywności i żywienie człowieka, zarządzanie jakością i analiza żywności, żywienie człowieka i dietetyka czy technologia i organizacja gastronomii. W laboratoriach wykorzystuje się tam typowe odczynniki chemiczne.
Najczęściej wymieniane są kwas siarkowy, kwas solny, kwas azotowy (również w stężonych roztworach), zasada sodowa oraz rozpuszczalniki organiczne, takie jak alkohole czy aceton. Dodatkowo pojawia się kontakt z alergenami pokarmowymi, np. białkami zbóż czy mleka, a także mikroorganizmami występującymi w żywności, jak bakterie, drożdże i pleśnie.
Kierunki medyczne i okołomedyczne
Szczególnie rozbudowane wymagania dotyczą kierunków medycznych i paramedycznych. Uczelnie medyczne wymagają badań m.in. na takich kierunkach jak: kierunek lekarski, analityka medyczna, pielęgniarstwo, położnictwo, fizjoterapia, ratownictwo medyczne, elektroradiologia, systemy diagnostyczne w medycynie czy zdrowie publiczne.
W trakcie kształcenia pojawia się kontakt z czynnikami zakaźnymi (bakterie, wirusy, grzyby, pasożyty), materiałem biologicznym, promieniowaniem jonizującym, a w przypadku weterynarii – także ze zwierzętami i ich wydzielinami oraz substancjami takimi jak formaldehyd, chloroform czy alkohol izoamylowy. Na niektórych kierunkach (np. żywieniowych i gastronomicznych) studenci pierwszego roku muszą dodatkowo w trakcie pierwszego semestru uzyskać zaświadczenie o braku nosicielstwa Salmonella i Shigella.
Studia techniczne, inżynierskie i artystyczne
Obowiązkowe badania pojawiają się także na wielu kierunkach technicznych i artystycznych. Politechniki wymagają orzeczenia między innymi od kandydatów na: budownictwo, inżynierię środowiska, automatykę i robotykę, mechanikę i budowę maszyn, mechatronikę, energetykę cieplną, a także elektrotechnikę, elektronikę i telekomunikację czy transport.
Z kolei na wydziałach artystycznych i architektonicznych badania wymagane są często na kierunkach: architektura, architektura wnętrz, grafika, malarstwo, sztuki wizualne czy jazz i muzyka rozrywkowa. Tutaj dochodzą m.in. obciążenia układu ruchu, praca przy silnym oświetleniu czy długotrwała praca przy ekranie monitora.
Jak wygląda skierowanie na badania lekarskie?
Skierowanie na badania medycyny pracy wystawia uczelnia, a nie lekarz rodzinny. Dokument zawiera dane kandydata, nazwę kierunku oraz szczegółowy wykaz czynników szkodliwych, uciążliwych lub niebezpiecznych, z którymi możesz mieć kontakt podczas studiów. To właśnie te informacje lekarz medycyny pracy bierze pod uwagę, wydając orzeczenie.
Na wielu uczelniach (np. Politechnika Białostocka, Uniwersytet Rzeszowski, uczelnie medyczne) skierowanie pobiera się samodzielnie z systemu rekrutacyjnego – najczęściej IRK lub ERK. Zwykle jest ono dostępne dopiero po ogłoszeniu decyzji o przyjęciu na studia i uzyskaniu statusu podania „zaakceptowany”. W przypadku podań na różne kierunki trzeba pobrać osobne skierowanie dla każdego kierunku, bo lista czynników w laboratoriach bywa inna.
Jak długo ważne jest skierowanie?
Uczelnie często wyznaczają w systemie czas, w którym możesz pobrać skierowanie, np. 30 dni od opublikowania decyzji o przyjęciu. Gdy termin minie, dokument bywa automatycznie odnawiany w systemie i znowu staje się dostępny do pobrania. To rozwiązanie ułatwia organizację badań także osobom, które później uzupełniły dokumenty rekrutacyjne.
Samo orzeczenie lekarskie trzeba zwykle doręczyć do dziekanatu lub działu rekrutacji w konkretnym terminie – zdarza się, że jest to do 2 tygodni od wystawienia skierowania albo najpóźniej w dniu rozpoczęcia zajęć. Warto sprawdzić dokładne daty w komunikatach uczelni, bo ich przekroczenie może utrudnić rozpoczęcie studiów.
Gdzie zrobić badania lekarskie na studia?
Badania wykonuje lekarz medycyny pracy na podstawie skierowania z uczelni. Kandydat ma zwykle do wyboru kilka rozwiązań. Część szkół wyższych podpisuje umowy z konkretnymi placówkami, w których badania są dla kandydatów bezpłatne w ramach limitów Wojewódzkich Ośrodków Medycyny Pracy. Przykładem jest Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Gdańsku czy wskazane przez Politechnikę Białostocką placówki w województwie podlaskim.
Jeśli mieszkasz w innym województwie niż uczelnia, możesz skorzystać z lokalnego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy lub innej przychodni medycyny pracy. Część uczelni umożliwia też wykonanie badań odpłatnie w dowolnej placówce – ważne, by orzeczenie wystawił upoważniony lekarz medycyny pracy. W niektórych przypadkach kandydaci mogą także przyjechać na badania do miasta uczelni, np. do Wrocławia czy Gdańska, gdzie działają uczelniane centra medycyny rodzinnej.
Jak umówić się na badanie?
Rejestracja na badania często odbywa się z wyprzedzeniem – telefonicznie lub mailowo. Gdański WOMP przyjmuje zgłoszenia kandydatów drogą mailową (dedykowany adres dla studentów), a wizytę u lekarza medycyny pracy w Centrum Medycyny Rodzinnej GUMed umawia się wyłącznie przez e-mail. Inne placówki wymagają rejestracji telefonicznej, dlatego przed wizytą warto zadzwonić i dopytać o zasady.
W wielu ogłoszeniach uczelnie podkreślają, że trzeba ustalić nie tylko termin, lecz także sposób dostarczenia skierowania – czy można przesłać je elektronicznie, czy trzeba przynieść wydruk na wizytę. To oszczędza czas i pozwala uniknąć odsyłania z rejestracji z powodu braków w dokumentach.
Co zabrać na badania?
Placówki medycyny pracy wymieniają zwykle kilka dokumentów i rzeczy, które warto mieć przy sobie. Lekarz dzięki nim szybciej i dokładniej oceni stan zdrowia oraz wystawi orzeczenie. Najczęściej proszą, by kandydat zabrał ze sobą:
- ważny dokument tożsamości,
- wydrukowane skierowanie na badania (jeśli nie wysłano go wcześniej elektronicznie),
- karty informacyjne z pobytów szpitalnych i aktualne wyniki badań diagnostycznych, jeśli je posiadasz,
- orzeczenie o stopniu niepełnosprawności lub inne decyzje lekarskie, jeśli zostały wydane,
- tzw. bilans ucznia (gdy jest dostępny),
- pojemnik z płynem do soczewek, jeśli nosisz soczewki kontaktowe, bo czasem lekarz poprosi o ich zdjęcie.
Kandydaci niepełnoletni muszą zwykle stawić się z rodzicem lub opiekunem prawnym. Możliwa jest też pisemna zgoda przedstawiciela ustawowego na przeprowadzenie badań, podpisana w obecności osoby z placówki po potwierdzeniu tożsamości.
Jak wyglądają badania i jakie czynniki sprawdza lekarz?
Zakres badań zależy od kierunku studiów. Inne wymagania mają kierunki techniczne, inne medyczne, a jeszcze inne przyrodnicze czy artystyczne. W wielu przypadkach pierwszym krokiem są badania laboratoryjne i dodatkowe, a dopiero po ich wykonaniu umawia się konsultację u lekarza medycyny pracy, który przeprowadza badanie fizykalne i wydaje zaświadczenie.
Wojewódzkie Ośrodki Medycyny Pracy przygotowują tabele, w których wskazują, jakie badania przysługują bezpłatnie kandydatom na dany kierunek. Mogą to być np. badania krwi, moczu, EKG, RTG, testy w kierunku nosicielstwa określonych patogenów. Dopiero mając pełen komplet wyników, lekarz może rzetelnie ocenić, czy nie ma przeciwwskazań zdrowotnych do studiowania.
Przykładowe czynniki z list uczelni
Uczelnie szczegółowo opisują czynniki, na które mogą być narażeni studenci. Wśród nich często powtarzają się:
Po pierwsze, czynniki chemiczne: sole nieorganiczne i ich roztwory (bez soli metali ciężkich), stężone i rozcieńczone roztwory kwasów i zasad, rozpuszczalniki organiczne, alkohole, wskaźniki pH, ekstrakty roślinne, olejki eteryczne oraz terpenoidy, aldehydy, ketony, fenole, aminy, fluorowcopochodne, stabilne rodniki i ich roztwory. Taka lista pojawia się np. przy biologii, technologii żywności czy ogrodnictwie.
Po drugie, czynniki biologiczne, czyli mikroorganizmy występujące w glebie, wodzie czy żywności. Są to bakterie, drożdże, pleśnie, a w przypadku weterynarii także wirusy, grzyby, pasożyty i jad pszczół. Do tego dochodzą alergeny pokarmowe, np. białka zbóż, mleka i innych produktów spożywczych. Na niektórych zajęciach studenci narażeni są także na pyły roślinne i zwierzęce.
W bioinformatyce czy informatyce środowiskowej jako czynnik szkodliwy wskazuje się często długotrwałą pracę przy ekranie monitora, co obciąża wzrok i kręgosłup.
Jak wygląda samo badanie u lekarza medycyny pracy?
Po uzupełnieniu badań dodatkowych umawiasz wizytę u lekarza medycyny pracy – w części uczelni w dedykowanym centrum medycyny rodzinnej. Lekarz analizuje skierowanie, wyniki badań oraz dokumenty medyczne, o które poprosisz, np. karty wypisowe ze szpitala. Pyta o choroby przewlekłe, przyjmowane leki, przebyte operacje, uczulenia.
Następnie wykonuje badanie przedmiotowe – ocena ogólnego stanu zdrowia, ciśnienia tętniczego, słuchu, wzroku, układu ruchu. Na końcu wystawia orzeczenie lekarskie, w którym stwierdza: brak przeciwwskazań do podjęcia studiów na danym kierunku albo istnienie przeciwwskazań (całkowitych lub częściowych). Dokument przekazujesz do dziekanatu lub działu rekrutacji, a uczelnia przechowuje go w dokumentacji studenta.